sobota, 7 października 2017

dalej Promarkery

Hej
Dalej wykonuję wyzwanie z rysowanie jak najdłużej. Jak na razie wykonałam 62 dni, więc bardzo się cieszę. Dzisiejsze obrazki są wykonane Promarkerami. Pokochałam nimi kolorować. Zobaczcie co mam dla Was przygotowane.




Nie będę się w tym poście rozpisywać. Trochę już tych prac mam przygotowanych, więc ta seria będzie jeszcze regularnie. A więc do następnego! Pa pa! 

środa, 4 października 2017

kolejny book haul- wrzesień

Cześć
To było takie klik! I nagle jest wrzesień. przecież niedawno robiłam tutaj pierwszy book haul i już robię kolejny. Dziwne uczucie. No, ale cóż czas leci szybko. W tym miesiącu nie kupiłam zbyt dużo. Dwie książki dostałam do recenzji, a jedną udało mi się wygrać na instagramowym rozdaniu. Na księgarni Znak.com.pl są super promocje, więc dlaczego by nie skorzystać? Zobaczcie co doszło do mojej domowej biblioteczki. 


Fobos- Victor Dixen 
Caraval. Chłopak, który smakował jak północ- Stephanie Garber
Wildwood- Collin Melloy, Carson Ellis
Panika- Lauren Oliver
Złodzieje Snów- Maggie Stiefvater

I to na tyle. 7 pozycji. Powinnam chyba więcej czytać niż kupować, no ale takie życie książkoholika haha. Kto z Was również cieszy się z nadejścia jesieni? Lecimy się uczyć, na razie!

poniedziałek, 2 października 2017

Gamebook Enigmas- Kevin Hadley [Wydawnictwo Edgard]


Hej
Mam tutaj dla Was kolejna książkę do nauki języka angielskiego. Jednak nie całkiem jest to taka zwyczajna książka. Gdy się o niej dowiedziałam to kompletnie mnie ona zaskoczyła i również zachęciła. Nigdy jeszcze się z takim sposobem pisania nie spotkałam.

Już Wam mówię o co chodzi. Książka jak maja w zwyczaju powieści tego wydawnictwa zawierają strony z najtrudniejszymi słówkami na marginesie oraz zadaniami po przeczytaniu rozdziału. Jednak to nie jestem takim zaskakującym aspektem. Mowa tutaj, że sami wybieracie sobie zakończenie. Czytacie najpierw prolog przechodzicie do rozdziału pierwszego, ale jak już go przeczytacie macie na końcu pytanie "Czy chcesz mi pomóc?" i sam możesz zadecydować czy pomożesz czy jednak wolisz nie ryzykować i tak jest z każdym rozdziałem. dlatego tą powieść można przeczytać w na naprawdę dużo możliwości i jest aż 16 sposobów na zakończenie. Coś genialnego.

Można z tą książka naprawdę dużo czasu odkrywając każde z poszczególnych zakończeń. Już nie wspomnę o tym jak bardzo podbudujecie sobie swój angielski. Nic tylko czytać. Skończyłam tylko jedną historię i jestem ciekawa jak będą wyglądać kolejne rozwiązania.

A wy spotkaliście się z taką formą powieści?

Dziękuję Wydawnictwo Edgard 


niedziela, 1 października 2017

podsumowanie września.

Hej 
Już jest pierwszy października. Bardzo szybko minął mi wrzesień, może to dobrze,  bo szybciej do końca roku szkolnego? Ten miesiąc był dosyć ubogi w książki, ponieważ zaczęłam trzy i żadna mi nie pasowała i nie mogłam ich skończyć dopiero, gdy zaczęłam drugi tom Króla Kruków to coś się ruszyło.  A więc przeczytałam z tego powodu tylko dwie książki. Bardzo krótkie to podsumowanie, wiem. Tak to wygląda.


Przeczytałam łącznie 808 stron. Do wyzwania dochodzi 6,6 cm, więc zostało mi 76,5. Niewiele, mam nadzieję, że mi się uda. 
I to na tyle, a jak Wam się udało? Do zobaczenia!

środa, 27 września 2017

Kieszonkowiec "What's Up?" [Wydawnictwo Edgard]


Wiedziałam, że istnieją gry do nauki języków, ale nigdy takich nie miałam. Zawsze tylko czytałam książki z myślą o polepszeniu mojego angielskiego i nigdy nie ciągnęło mnie do takich gier do póki w moje ręce nie padł właśnie Kieszonkowiec. To nic innego jak karty, które naprawdę pomagają w nauce, jednak nie jest to taka typowa gramatyka. Są to po prostu zwroty używane w codziennym życiu. Nie takie regułki z książek. Do wyboru jest naprawdę dużo zestawów na każdy wasz poziom zaawansowania i wiek. 

Teraz Wam trochę przybliżę jak takowa talia wygląda. Otóż z przodu macie pytania i trzy odpowiedzi do wyboru. Z tyłu natomiast znajdują się najtrudniejsze słówka oraz odpowiedzi do zadań, więc nie będziecie musieli się martwić, że nie znacie odpowiedzi. Będziecie wiedzieć jak ludzie porozumiewają się na co dzień. Na angielskim w szkole tego nie doświadczycie, wszystko jest takie podręcznikowe i lekko nudnawe tutaj jest wszystko super rozpisane. Z tego co się orientuję są Kieszonkowce od nawet 7 lat, czyli praktycznie dla każdego. 

Teraz coś ode mnie. Dużo zwrotów można się nauczyć, do tego wiemy, że nam się po prostu przydadzą w sytuacji kiedy będziemy za granicą. Da się dzięki temu dogadać. Do tego bardzo podoba mi się szata graficzna, talia jest naprawdę ślicznie zrobiona i wszystko jest przejrzyste. Do tego cena jest niska w porównaniu z tym ile wiedzy można nabyć dzięki takiemu niby zwykłemu, niepozornemu quizowi. Jestem zdecydowanie na tak dla takiego sposobu na naukę, jeżeli nie próbowaliście to polecam, bo warto.


Dziękuję Wydawnictwo Edgard <3

sobota, 23 września 2017

góry i pierwsze rysunki Promarkerami

 Witam
Zaczęła się jesień, z czego bardzo się cieszę. Lubię ten cały depresyjny stan, te wszystkie liście na drodze oraz to, że mogę sobie siedzieć w domu czytając książkę oraz rysując bo przez deszcze nie chce się nic robić na zewnątrz. Dzisiaj mam dla Was szybki rysunek gór, tak naprawdę obrys oraz dwa moje rysunki Promarkerami. Tak, zdecydowałam się je kupić, ci co są u mnie na Instagramie to widzieli rozpakowanie  (jeżeli nie to zapraszam: klik ) Dla niewtajemniczonych Promarkery to takie markery na bazie alkoholu, którymi naprawdę dobrze się koloruje. Było to takie malutkie marzenie i po dwóch latach niepewności w końcu się spełniło. Co do rysunków tymi markerami nie są to pierwsze ilustracje, ponieważ nie za bardzo mi  się one podobały i nie chcę ich tutaj wstawiać. Tradycyjnie zrobiłam portrety. Zobaczcie jak to wygląda.



              
I to na tyle. Jak Wam podobają się rysunki nową techniką? Szkoła, tak jak mi daje Wam w kość? Do następnego, na razie!

poniedziałek, 18 września 2017

Próby Ognia- James Dashner


Imię i nazwisko autora: James Dashner
Tytuł książki: Próby Ognia
Tytuł oryginału: The Scorch Trials
Liczba stron: 420
Tom: 2
Cykl: Więzień Labiryntu
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Opis książki:

Znalezienie wyjścia z Labiryntu miało być końcem. Żadnych więcej niespodzianek, żadnych puzzli. I żadnego uciekania. Thomas był przekonany, że jeśli Streferzy zdołają się wydostać, odzyskają swoje dawne życie.
W Labiryncie życie było łatwe. Było jedzenie, schronienie i względne bezpieczeństwo. Dopóki Teresa nie zapoczątkowała końca. Ale w świecie poza Labiryntem koniec został zapoczątkowany już dawno temu.
Spalona przez Pożogę i wysuszona z powodu nowego surowego klimatu, Ziemia stała się krainą zniszczenia, penetrowaną przez Poparzeńców, ludzi zarażonych Pożogą.
Dlatego Streferzy wciąż nie mogą przestać uciekać. Zamiast upragnionej wolności, muszą stawić czoła jeszcze jednej próbie. Muszą przejść przez najbardziej spaloną część świata i dotrzeć do celu w ciągu dwóch tygodni.
Ale DRESZCZ przygotował im na tej drodze wiele niespodzianek. Wiele krwawych niespodzianek...
Thomas może tylko zastanawiać się, czy sekret do wolności tkwi w jego głowie, czy też na zawsze będą zdani na łaskę DRESZCZU...

~Lubimy Czytać~

Od przeczytania pierwszego tomu minęły dwa lata. Długo mi to zeszło, wiem. Ciężko mi było to wszystko sobie przypomnieć. Jednak gdy zaczęłam czytać większość wątków uderzyło we mnie jak jakiś grom. Coraz bardziej zaczęła mnie ona wciągać. Naprawdę czytałam ją strona za stroną ciekawa co stanie się dalej. Każdy rozdział bardzo mnie zaskakiwał, a najlepsze były te momenty końcowe, ponieważ wraz z nimi była kolejna fala szoku. Lubię książki z gatunku dystopii i apokalipsy z elementami przetrwania. Każdą stronę napisaną przez pana Dashnera można normalnie pożerać wzrokiem. Bardzo podoba mi się jego sposób pisania. Nie wykreował on idealnych postaci, tylko typowych nastolatków. Nawet sposób ich mówienia był typowo młodzieżowy, używali oni własnego języka, w tym wulgaryzmów, co naprawdę super się czyta jakby rozmawiali ze sobą na żywo, nie w książce. Ciekawa jestem co wyniknie z Teresą i jak ta cała akcja się potoczy. Jak na razie nie za bardzo przepadam za tą postacią. Mam nadzieję, że wszystko się zmieni.

Podsumowując bardzo podobała mi się ta książka, było dużo zaskakujących momentów. Jestem ciekawa co będzie dalej.

Ocena: 8/10

Ulubiony cytat:

"Tak. To znaczy, nie. To znaczy... tak, odpowiedź na oba pytania brzmi nie."

Książka bierze udział w wyzwaniu:
PRZECZYTAM TYLE ILE MAM WZROSTU:
Grubość: 3,00  cm.
Mój cel: 163 cm.
Pozostało: 83,1 cm.

niedziela, 17 września 2017

Fred i George, wielka fala, górski krajobraz

Witam
Jak ja dawno nie rysowałam! (sarkazm) Dzisiaj tradycyjnie szkicownik. Jak na razie to wyzwanie mi się nie nudzi i dalej rysuję codziennie. Oj, coś czuję, że będę musiała zakupić sobie nowy szkicownik niedługo. Okay, co do prac to na pierwszym są moi ukochani bliźniacy Weasley <3 Pokolorowałam ich kredkami, ponieważ dawno tej techniki nie używałam. Na kolejnym rysunku jest coś ala Wielka Fala w Kanagawie, jednak nie wzorowałam się na tym obrazie, swoją drogą go uwielbiam. I ostatni to taki bardzo prosty lineart górskiego krajobrazu.



I to na tyle. Co tam u Was?

czwartek, 14 września 2017

Lost World- Kevin Hadley [Wydawnictwo Edgard]


Nie będę pisać tutaj danych książki, nie będzie ogólnie to taka zwykła recenzja samej powieści, ale to w jaki sposób jest wydana, swoją drogą zapewne recenzuję tą książkę jak przeczytam ją do końca. Dużo osób miało problem: Kurczę! Jak ja bym chciał się doszkolić w tym angielskim bo szkoły w Polsce uczą nie aż tyle ile sami byśmy chcieli. I tutaj mam dla Was super opcję. Wydawnictwo Edgard wydaje właśnie takie pozycje. Już Wam tłumaczę jak to wszystko wygląda. Czytacie sobie książkę, zwykłą powieść (jest dużo pozycji na każdy poziom waszych umiejętności językowych.) Na boku macie najtrudniejsze słówka z tej strony. To już jest naprawdę dobra inicjatywa, ale to nie wszystko. Po każdych dwóch rozdziałach macie ćwiczenia z tego co udało Wam się zrozumieć, ale również podstawę, czyli gramatykę. Już trochę tego zrobiłam i powiem Wam, że bardzo mi się takie coś podoba. Ćwiczenia są tutaj naprawdę urozmaicone i wykorzystują słówka z  rozdziału, na przykład: krzyżówki, dokańczanie wyrażeń ze słówkami z książki, albo wyjaśnienie podanych słówek. Nie martwcie się, że nie wiecie czy coś jest dobrze, z tyłu macie odpowiedzi, więc możecie się sprawdzić. Gramatyka jest na Waszym poziomie nauki języka, a nawet możecie nauczyć się tego co nie było jeszcze omawiane u Was w szkole. Przykładowo miałam aktualnie dzisiaj taką sytuację. Mieliśmy na angielskim zwrot "used to", który już poznałam w książce. Książki nie są wcale drogie, nie trzeba wydawać milionów na naukę języka, do tego macie ich 32 , nie musi być to język angielski. Szkoda tylko, że nie ma bardziej znanych tytułów. ale bardzo podoba mi się to że takie wydawnictwa powstają. Naprawdę super robota i polecam!


Dziękuję Wydawnictwo Edgard <3


niedziela, 10 września 2017

góry, oko, portret

Hej
Dawno mnie tutaj nie było, nie? Czuć, że zaczyna się szkoła. Dzisiaj przygotowałam dla Was jak zwykle trzy rysunki. Na pierwszym są zwykłe góry poprawione cienkopisami, na kolejnym jest dosyć nieudane oko, wyszłam z prawy z cieniowaniem. Na ostatnim jest moja ulubiona tematyka, czyli portret. Tutaj również zrobiłam sam szkic, nic więcej. Możecie zobaczyć wszystko poniżej.


I to na tyle. Kolejny szybki post :). Jak tam w szkole? Już macie oś zadane? Kto z Was tak samo jak ja przygotowuje się w tym roku do egzaminów gimnazjalnych? Na razie!

poniedziałek, 4 września 2017

November 9- Colleen Hoover


Imiona i nazwiska autorów: Colleen Hoover, 
Tytuł oryginału: November 9
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: Otwarte
Opis książki:

9 listopada to data, która zaważyła na losach Fallon i Bena. Tego dnia spotkali się przypadkiem i od tej chwili zaczynają tworzyć dwie historie: jedna to ich życie, drugą pisze Ben zauroczony swoją nową muzą. Choć los postanawia ich rozdzielić, to wzajemna fascynacja jest na tyle silna, że nie może pokonać jej ani czas, ani odległość. Co roku 9 listopada rozpoczyna kolejny rozdział historii - tej realnej i tej fikcyjnej. Gdy nieubłaganie zbliża się koniec powieści, szczęśliwe zakończenie wydaje się jedynie mrzonką, bo historia na papierze zaczyna różnić się od tej, w którą wierzy Fallon…

~Lubimy Czytać~

To moja druga powieść pani Hoover. I nie ostatnia. Ta autorka ma bardzo dobre pomysły na książki Takie mam odczucie po przeczytaniu jej dwóch powieści. Po raz kolejny dobrze trafiłam. Jednak wydaje się to dosyć nieprawdopodobne. Dwoje nastolatków (oczywiście trzeba tu napomknąć o przystojnym chłopaku i dosyć przeciętnej dziewczynie) spotyka się i od razu się zakochują. No, ale tak już jest w takich typowych młodzieżówkach. Mi jednak to nie przeszkadza. Podoba mi się styl pisania autorki Jest naprawdę lekki i książkę można pochłonąć dosłownie w jeden wieczór. Ta powieść minimalnie mniej mi się podobała od poprzedniej, może dlatego, że było tutaj mniej takiej "akcji". Książki Hoover zdobywają dużą popularność, zresztą nie dziwię się bo autorka moim zdaniem jest super, potrafi rozśmieszyć, ale jest ona lekko schematyczna. Mimo to bardzo przyjemna lektura. Podejmuje naprawdę trudne tematy, które dają do myślenia.

Podsumowując ta książka Hoover również przypadła mi do gustu. Nie mogę napisać, że to nie wiadomo jakie arcydzieło, ale na nudne wieczory- idealna.

Ocena: 7/10

Ulubiony cytat:

"Ktokolwiek powiedział, ze prawda boli był optymistą. Prawda jest straszliwie bolesnym sukinsynem."

Książka bierze udział w wyzwaniu:
PRZECZYTAM TYLE ILE MAM WZROSTU:
Grubość: 2,5  cm.
Mój cel: 163 cm.
Pozostało: 83,1 cm.

niedziela, 3 września 2017

a coś mnie wzięło na portrety

Witam
W czasie kiedy rysowałam te portrety bardzo naszło mnie szkicowanie twarzy. Na szczęście z pomocą przychodzi Pinterest z pięknymi twarzami, z których można wzorować pozycję, ułożenie głowy, profil. Naprawdę polecam. Co mogę o tych pracach powiedzieć? Robione zwykłym ołówkiem automatycznym bodajże 2H. Nie zwracałam szczególnej uwagi na cienie, ponieważ chciałam sobie przypomnieć tylko proporcje twarzy. Zobaczcie jak to wyszło.


I to na tyle. Posty z tej serii już mam przygotowane. na razie mój szkicownik mi się jeszcze nie znudził. To do następnego postu, papa!

sobota, 2 września 2017

book haul lipiec i sierpień.

Hej. 
Nigdy na moim blogu nie było haulu książkowego, więc postanowiłam, że go zrobię. Ogólnie w lipcu i sierpniu nabyłam/ dostałam aż 13 książek. To chyba najowocniejszy czas, w którym przybyło mi książek. Zobaczcie jakie udało mi się zdobyć.


1. Próby Ognia- James Dasner
2. November 9- Collen Hoover
4. Dolina Strachów- Arthur Conan Doyle
5.Pożegnalny Ukłon- Arthur Conan Doyle
6. Ugly Love- Colleen Hoover
7. Ponad Wszystko- Nicola Yoon
8.The Wizard Of Oz- Frank Baum
9.Lekcje z Pingwinem- Tom Michell
10. Dziewczyna z Pomarańczami- Jostein Gaarder
11. Folwark Zwierzęcy- George Orwell
12. Uciekinier- Stephen King
13. Hopeless- Colleen Hoover

I to na tyle. Jak uzbiera mi się trochę książek to w którymś miesiącu zrobię book haul :) Jak było u Was? Do następnego!

piątek, 1 września 2017

podsumowanie sierpnia.

Cześć wszystkim.
Już wrzesień i już trzeba się szykować do naszego ukochanego miejsca, do szkoły. Wakacje to najlepszy okres w roku na czytanie. Mamy tyle wolnego czasu, ze można czytać książkę za książką i nie martwić się o nic. Te wakacje trochę przełamały moją blokadę twórczą i czytelniczą. Można to zauważyć po ilości umieszczanych postów. Dzisiejsze podsumowanie będzie dosyć krótkie, zapraszam.


1. November 9- Colleen Hoover
2.  The Wizard of Oz- Frank Baum
3.Próby ognia- James Dashner
4. Naznaczeni Śmiercią- Veronica Roth

Podsumowując w sierpniu przeczytałam 4 książki co nie jest ani najlepszym, ani najgorszym wynikiem. Po przeliczeniu przeczytałam 1487 stron. Do wyzwania dochodzą 11,9 cm. Do końca pozostało mi 83,1 cm. To o ponad 10 centymetrów lepiej niż w poprzednim roku. Najbardziej podobały mi się Próby Ognia, a najmniej hmmm. chyba Naznaczeni Śmiercią. Zresztą niedługo wszystko zrecenzuję.

I to na tyle. Jak Wam poszło? Ja się zbieram na razie!

czwartek, 31 sierpnia 2017

wspomnienia z lipcia i serpnia.

Witam
Ostatnio na blogach coraz częściej pojawiają się posty ze zdjęciami z całego miesiąca. Opublikowane są one za pomocą sklejek. Moim zdaniem to super pomysł na zapisanie wspomnień, więc też tak zrobię. Ostrzegam, będzie tego trochę, w wakacje miałam dużo wolnego czasu, a co za tym idzie- dużo zdjęć. Postanowiłam, że jak coś mi się uzbiera to pod koniec miesiąca będę wrzucać to tutaj. Zobaczcie sami.



I to na tyle. Czy tak jak ja (sarkazm) cieszycie się na kolejną szkolną przygodę. Jeszcze tylko 7 osób i będzie Was równa setka <3 Może zrobię jakieś rozdanko? Okay, ja się zbieram, na razie!

wtorek, 29 sierpnia 2017

Never, Never- Colleen Hoover, Tarryn Fisher


Imiona i nazwiska autorów: Colleen Hoover, Tarryn Fisher
Tytuł książki: Never Never
Tytuł oryginału: Never Never
Liczba stron: 394
Wydawnictwo: Moondrive
Opis książki:

Nie kocham cię.
Nic a nic.
I nie pokocham.
Nigdy, przenigdy.
Czasem wspomnienia mogą być gorsze niż zapomnienie. Charlie i Silas są jak czyste karty. Nie wiedzą, kim są, co do siebie czują, skąd pochodzą ani co wydarzyło się wcześniej w ich życiu. Nie znają swojej przeszłości. Pomięte kartki, tajemnicze notatki i fotografie z nieznanych miejsc muszą im pomóc w odkryciu własnej tożsamości.
Ale czy można odbudować uczucia? Czy można chcieć przypomnieć sobie… że ma się krew na rękach? A jeśli prawda jest tak szokująca, że tylko zapomnienie chroni przed szaleństwem? Umysły Silasa i Charlie pełne są mrocznych tajemnic.
On zrobi wszystko, by wskrzesić wspomnienia.
Ona za wszelką cenę chce je pogrzebać.
Nigdy nie zapominaj, że to ja jako pierwszy cię pocałowałem.
Nigdy nie zapominaj, że będziesz ostatnią, którą pocałuję.
I nigdy nie przestawaj mnie kochać.

Nigdy…

~Lubimy Czytać~

Do sięgnięcia do tej książki zachęciły mnie te liczne pochlebstwa i wysokie noty. I wiecie co? Dawno nie miałam takiej książki, która była tak bardzo promowana przez booktube i blogi i mi się spodobała. Te całe rozpowszechnianie mnie tylko zniechęca. Tutaj było inaczej, z czego się ogromnie cieszę. Pomysł wydaje mi się genialny. Dwoje nastolatków, Silas i Charlie są pozbawieni pamięci i żeby ją odzyskać muszą się postarać i przypomnieć sobie dlaczego tak się stało. To była moja pierwsza przygoda z Colleen Hoover i nie ostatnia. Autorki, piszą naprawdę super i nie czuć różnicy w tym która jest która. Bardzo podobali mi się bohaterowie, w szczególności Silas. Książka ta porusza dosyć trudne tematy. Nie jest to jakaś zwykła książka młodzieżowa z elementem romansu. Można w niej dowiedzieć i zdać sobie sprawę z kilku dosyć ważnych aspektów, które spotykamy na co dzień. Z tego co wiem to mają być trzy tomy, ale na razie nic nie widać nie i nie słychać. Czytało się ją naprawdę szybko i nie można było się przy niej nudzić. Nie była pisana przeciągle, tylko tempem, za którym nawet trzeba było nadążyć i po przeczytaniu odetchnąć. Opisy są również świetne. Autorki dobrze uchwyciły zmiany bohaterów. Nie jest to nic takiego wymagającego, ale warto czasem coś takiego przeczytać.

Podsumowując Never Never była świetna, dawno nie miałam do czynienia z czymś tak lekkim co pozwoli mnie normalnie nieść przez kolejne strony. Jak najbardziej polecam.

Ocena: 8/ 10

Ulubiony cytat:

"(...) ból jest konieczny, bo żeby odnieść sukces każdy musi najpierw nauczyć się walczyć z przeciwnościami losu."

Książka bierze udział w wyzwaniu:
PRZECZYTAM TYLE ILE MAM WZROSTU:
Grubość: 2,8  cm.
Mój cel: 163 cm.
Pozostało: 95 cm.


sobota, 26 sierpnia 2017

Włóczykij, Mała Mi, geometryczna pantera

Witam!
Kolejny post artystyczny, jak może ktoś zauważył przeplatam je wraz z recenzjami. Tutaj mam dla Was dwa rysunki zrobione po prostu zwykłym kolorowym długopisem. a ostatni jest poprawiony czarnym cienkopisem, a oczy i tło pomalowałam akwarelą. Zobaczcie jak to wyszło.

Włóczykij
Mała Mi

geometryczna puma

I to na tyle. Taki szybki post. Następny to zapewne będzie recenzja. Do następnego, na razie!

piątek, 25 sierpnia 2017

Zakon Mimów- Samantha Shannon


Imię i nazwisko autora: Samanta Shannon
Tytuł książki: Zakon Mimów
Tytuł oryginału: The Mime Order
Liczba stron: 544
Tom: 2
Cykl: Czas Żniw
Wydawnictwo: SQN
Opis książki:

Paige Mahoney uciekła z brutalnej kolonii karnej Szeol I, ale jeśli myślała, że to koniec jej problemów, to bardzo się pomyliła. Od teraz jest bowiem najbardziej poszukiwaną osobą w Londynie. Kiedy Sajon zwraca swoje wszystkowidzące oko w stronę Paige, mim-lordowie i mim-królowe gangów miasta zostają zaproszeni na bardzo rzadkie wydarzenie. Jaxon Hall i jego Siedem Pieczęci są gotowi na pojawienie się w samym centrum uwagi. W społeczności jasnowidzów pojawia się jednocześnie coraz więcej gorzkich oskarżeń, a za każdym rogiem czają się mroczne sekrety. Z cieni wypełzają Refaici...

~Lubimy Czytać~

W poprzedniej recenzji pierwszego tomu wspominałam, że książka słabo przypadła mi do gustu. Tutaj jest trochę lepiej, jednak nie jestem tą trylogią oczarowana. Fakt, autorka pisze świetnie, cała ta historia wciąga, ale nie są to moje klimaty. Pomysł na samą tą książkę jest super, ale czegoś mi tutaj brakowało. Jest ona schematyczna, nastolatka buntowniczka, która chce odmienić losy ludzkości. Dosyć przereklamowana sprawa. Akcja jest dobrze rozbudowana, czego nie mogę powiedzieć o bohaterach, z którymi nawet nie mogłam się zżyć. Autorka w ostatniej stronie dała duży niedosyt, w ten sposób zachęciła do przeczytania ostatniej części.  Jeżeli nadarzy się okazja, na pewno tak zrobię. Nie wiem czy ta książka mi się spodobała, jestem neutralnie do niej nastawiona, nawet nie wiem co tak naprawdę mogę o niej więcej napisać. Ten cały fenomen mnie nie dopadł. 

Podsumowując nie jestem ani na tak ani na nie z tą powieścią, może trzeci tom mnie oczaruje bardziej, jak na  razie pozostawiam znak zapytania co do tej trylogii.

Ocena: 5,5/10

Ulubiony cytat:

"Nie możemy biec, dopóki nie nauczymy się chodzić"

Książka bierze udział w wyzwaniu:
PRZECZYTAM TYLE ILE MAM WZROSTU:
Grubość: 4,5  cm.
Mój cel: 163 cm.
Pozostało: 95 cm.


czwartek, 24 sierpnia 2017

12 znaków zodiaku, Włóczykij i Bobek

Hej
I znowu post rysunkowy. Ostrzegam, że będzie ich dużo jak na razie. Jak wcześniej wspominałam, miałam za zadanie zrobić dwanaście znaków zodiaku i udało mi się tego dokonać. Wykonałam je akwarelami, a potem je zalaminowałam. Dużo też ćwiczę malowanie akrylami. Ostatnio zaczęłam z siostrzeńcem oglądać Muminki i moja miłość do nich wzrosła jeszcze bardziej i teraz ciągle rysuję postaci z tej fińskiej bajki. Ahh kto też uwielbia Muminki? 

kolejno: koziorożec, wodnik, ryby, baran, byk, bliźnięta, rak, lew, panna, waga, skorpion i strzelec
Awww jak ja uwielbiam Włóczykija!
mało lubiana przeze mnie postać, ale stwierdziłam, że  go namaluję

I to na tyle. Już dzisiaj szykuję ostatni rysunek i niedługo pojawi się kolejny post. Do następnego, pa.