Tytuł książki: Złodziejka książek
Tytuł oryginału: The Book Thief
Liczba stron: 495
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Opis ksiażki:
Liesel Meminger swoją pierwszą książkę kradnie podczas pogrzebu młodszego brata. To dzięki „Podręcznikowi grabarza” uczy się czytać i odkrywa moc słów. Później przyjdzie czas na kolejne książki: płonące na stosach nazistów, ukryte w biblioteczce żony burmistrza i wreszcie te własnoręcznie napisane… Ale Liesel żyje w niebezpiecznych czasach. Kiedy jej przybrana rodzina udziela schronienia Żydowi, świat dziewczynki zmienia się na zawsze…
~Lubimy czytać~
Jest wojna. Hitlerowskie Niemcy, wszystko umiera, ginie. Mała Liesel Meminger musi udać się to obcej rodziny, w pociągu ginie jej sześcioletni braciszek. Dziewczynka nie może znieść jego straty, jednak na pobrzebie w śniegu znajduje książkę, a mianowiecie "Dziennik Grabarza". W nowym domu poznaje swojego przybranego tatę- Hansa Hubermanna- człowieka, który rozjaśnia jej te wszystkie dni, pomaga zapomnieć o stracie brata. I co najważniejsze- uczy ją czytać. Dzięki niemu poznaje smak słów. Nie można zapomnieć o Rudym Steinerze, człopcu o włosach jak cytryna. Wiecznie wesoły i zakochany w Liesel. Pewnej nocy do domu Hubermannów puka Żyd, człowiek niechciany w czasie wojny- Maks Vanderburg. Dziewczynka pokazuje mu świat własnymi oczmi, gdy ten w piwnicy przygotowuje się do walki z Hitlerem.
Prawie wcale nie czytałam książek z wojną w tle (podręcznik do Historii się nie liczy). Złodziejka książek to powieść niezwykła, kompletnie inna od tych, które czytałam, ponieważ narratorem jest we własnej osobie śmierć, która dosć często pojawia się w tych czasach na naszej planecie. W książce Zusaka dość często wspominany jest aspekt śmierci, jednak dobrze. Autor chciał nam przypomnieć jakim brutalnym potworem był Adolf Hitler, który kilkoma słowami pokazał ludziom jak źli są ludzie pokroju Żydowskiego. Trzeba ich tępić. W Niemczech nie każdy uważaj tych ludzi za innych. Tak było właśnie z rodziną Hubermann. Ukrywali Żyda i pokazali nam, że wygląd się nie liczy, ważne jest to jakim się jest człowiekiem.
Podsumowując Zusak napisał bardzo wartościową książkę. Piękną z przesłaniem, mogę polecić ją każdemu, zdecydowanie. Uraniłam łzy jak ją czytałam.
Ocena: 9,5/ 10
Ulubiony cytat:
Ludzie zwykle odkładają najważniejsze słowa na później, a ich bliscy odnajdują je w pośmiertnych listach.
Książka bierze udział w wyzwaniu:
PRZECZYTAM TYLE ILE MAM WZROSTU:
Grubość książki: 3,6 cm.
Mój cel: 159 cm.
Pozostało: 126 cm.
KRÓTKA INFORMACJA!
O 19.50 wyjeżdżam do Niemiec, jak wcześniej wspominałam na wymianę polsko- niemiecką. Nie będzie mnie tydzień. Jak wrócę dodam zdjęcia ;) Już sie nie mogę doczekać. Tym, którzy mają od jutra egzaminy gimnazjalne życzę bardzo dobrych wyników, najważniejsze nie stresujcie się :) Na razie!